V NIEDZIELA ZWYKŁA 9 lutego 2020

2020-02-08 20:51:17

Dziś na Eucharystii gromadzi nas Chrystus w piątą niedzielę w ciągu roku liturgicznego. Pamiętajmy, że nikt z nas ani cała nasza wspólnota parafialna nie jest w stanie pogłębić swojej więzi z Panem Bogiem bez Eucharystii. Dopiero karmiąc się prawdziwą Miłością, każdy chrześcijanin uczy się ofiarnego życia. Częściej i uważniej wczytujmy się w objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym. Jednocześnie wsłuchujmy się w to, co mówi Kościół, którego zadaniem jest ciągłe przybliżanie nas do zbawienia.

We wtorek, 11 lutego, przypada liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Dokładnie tego dnia w 1858 roku, cztery lata po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, Matka Najświętsza objawiła się ubogiej pasterce, Bernadecie Soubirous w Grocie Massabielskiej. Wzywała do modlitwy oraz pokuty. Lourdes zasłynęło z licznych nawróceń i uzdrowień, stając się w krótkim czasie centrum kultu maryjnego we Francji. Dziś do Lourdes przybywają chorzy pielgrzymi z całego świata.

Święto Matki Bożej z Lourdes łączymy z obchodami Światowego Dnia Chorego. Mamy więc szczególną okazję do pogłębienia postawy wrażliwości, refleksji i czynnego działania wobec cierpiących i chorych. W naszym kościele Mszę Świętą ze specjalnym nabożeństwem i błogosławieństwem dla chorych będziemy sprawowali o godz. 15.00. Serdecznie proszę o pomoc wszystkim chorym, niepełnosprawnym, seniorom w dotarciu do naszej świątyni. Po Mszy św. spotkanie z chorymi na plebanii.

Również w środę kierujemy nasze prośby do Tej, którą nazywamy Cudowną Lekarką podczas nowenny o godz. 17.30.

W czwartek adoracja Najświętszego Sakramentu od godz. 15.30 do 16.30 i modlitwy za wstawiennictwem Ojca Pio. Prośby do świętego można napisać na kartkach.

W piątek, 14 lutego, obchodzimy święto Świętych Cyryla i Metodego - Patronów Europy. Żyli w IX wieku, pochodzili z miasta Saloniki w cesarstwie bizantyńskim. Znali wiele języków, dzięki czemu podjęli wiele udanych wypraw misyjnych, m.in. do Bułgarii i na Morawy. Wprowadzili do liturgii język słowiański, pisany przystosowanym alfabetem greckim, używany w Kościołach wschodnich do dziś. Cyryl przetłumaczył na ten język Pismo Święte. W 1980 roku papież Jan Paweł II ogłosił Świętych Cyryla i Metodego współpatronami Europy.
W święto Cyryla i Metodego modlimy się za narody słowiańskie. Pamiętajmy, że Kościół jest jeden, choć gromadzi różne narody, tradycje i obrządki. Jako chrześcijanie jesteśmy budowniczymi jedności poprzez codziennie kierowaną do Pana Boga prośbę o pokój na świecie, ład moralny, o zgodę między narodami i swobodę głoszenia Ewangelii.

Tego samego dnia tradycja wspomina Świętego Walentego, kapłana rzymskiego, który w 269 roku poniósł śmierć męczeńską, gdyż mimo tortur nie chciał wyrzec się Chrystusa. Wspominany jest jako m.in. patron zakochanych. Niech to będzie okazja do modlitwy, podziękowania Panu Bogu za miłość, którą nas obdarzył, i za bliskich, którzy nas kochają. Pamiętajmy też o narzeczonych i prośmy, aby ich wzajemna miłość umacniała się i aby z Bogiem weszli na wspólną drogę życia.

KOLĘDA
Poniedziałek, 10.02.2020
ul. Południowa blok 21 B - 1 ksiądz od godz. 15.30

Został zakupiony olej opałowy do ogrzewania kościoła za 3 098.00 zł.
w ubiegłą niedzielę zebraliśmy na ten cel 2 654.00 zł. Serdecznie dziękuję za ofiary.


Książki o Eucharystii:
WIELKA TAJEMNICA WIARY. Każdego dnia, nawet w każdej jego sekundzie, w jakimś miejscu na świecie odprawiana jest Msza Święta, w czasie której Jezus w sposób bezkrwawy ofiarowuje się za nas Ojcu. Co jakiś czas Pan Jezus daje nam jednak szczególne znaki – cuda eucharystyczne – do których dochodzi w różnych częściach świata. Czyni to, aby zachęcić nas do głębszego udziału w Eucharystii i pokładania w Nim wszelkiej nadziei. W historii odnotowano takich cudownych wydarzeń ponad 130. Album wpisuje się w ogłoszony trzyletni program duszpasterski Eucharystia daje życie. Cena 15 zł.
365 ROZWAŻAŃ O EUCHARYSTII. W jednym miejscu zebrane zostały najbardziej cenne przesłania o Wielkiej Tajemnicy naszej wiary. Myśli i wskazania wybitnych teologów oraz pobożnych, charyzmatycznych świętych niech staną się dla nas inspiracją na każdy dzień roku. Cena 30 zł.
Książki wyłożone są na stoliku z gazetami.

W TYM TYGODNIU PATRONUJĄ NAM:
10 II – św. Scholastyka (†542), dziewica, siostra św. Benedykta, wielkiego założyciela zakonu benedyktynów i patrona Europy; na wzór brata założyła zakon żeński według reguły benedyktyńskiej i całkowicie poświęciła się Panu Bogu.
14 II - św. Cyryl (826-869), mnich, i św. Metody (między 815 a 820-885) biskup, rodzeni bracia, apostołowie Słowian działający w IX wieku; w 1980 roku papież Jan Paweł II ogłosił ich współpatronami Europy.
14 II - św. Walenty (III wiek), biskup i męczennik, orędownik podczas ciężkich chorób, czczony również jako patron zakochanych.

22 lutego 20220 - rocznica objawień w Płocku Pana Jezusa Miłosiernego świętej siostrze Faustynie
11.30 Czuwanie modlitewne - prowadzi zespół „Moja Rodzina”
12.00 Uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem ks. bpa Piotra Libery -nowy kościół.
15.00 Godzina miłosierdzia -nowy kościół.
Zachęcamy do wzięcia udziału w uroczystościach w Płocku. Można wybrać się prywatnie lub zgłosić się na wspólny wyjazd z parafii.

TAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJ
Catalina Rivas

Oto jak Jezus prosi nas, byśmy się modlili, żebyśmy kładli nasze serca jakby na ziemi, żeby inni nie czuli twardości, ale raczej żebyśmy łagodzili ból ich kroków. Kilka lat później czytałam książkę z modlitwami świętego, którego bardzo kocham, Jose Maria Escriva de Balaguer, i w tej książce znalazłam modlitwę podobną do tej, której nauczyła mnie Najświętsza Dziewica. Może modlitwy tego Świętego, któremu zawierzyłam siebie, podobały się Matce Bożej. Nagle zaczęły powstawać jakieś postacie, których wcześniej nie widziałam. Wyglądało to tak, jakby u boku każdej osoby obecnej w Katedrze, pojawiła się inna osoba i wkrótce cała Katedra zapełniła się młodymi pięknymi ludźmi. Byli oni ubrani w białe szaty i skierowali się do głównej nawy, a następnie podeszli do ołtarza. Matka Boża powiedziała:
"Patrz. To są Aniołowie Stróżowie wszystkich ludzi, którzy są tutaj. To jest moment, kiedy twój Anioł Stróż zanosi twoje ofiary i prośby przed Ołtarz Boga."
Byłam zdumiona, bo te istoty miały tak piękne twarze, tak promieniujące, że nie można sobie tego wyobrazić. Ich oblicza były bardzo piękne, niemalże z kobiecymi rysami; budowa ciała, ręce, postawa były męskie. Ich bose stopy nie dotykały podłogi, jakby się prześlizgiwały. Procesja była bardzo piękna. Niektórzy z nich nieśli coś, jakby złote misy z czymś, co lśniło jak złociste światło. Matka Boża powiedziała:
"To są Aniołowie Stróżowie ludzi, którzy ofiarują tę Mszę Świętą w wielu intencjach, tych którzy są świadomi co znaczy ta celebracja. Oni mają coś do ofiarowania Bogu (...) Ofiaruj siebie w tej chwili... ofiaruj swoje smutki, bóle, nadzieje, radości, prośby. Pamiętaj, ze Msza Św. ma nieskończoną wartość. Dlatego bądź hojna w ofiarowaniu i proszeniu."
Za pierwszymi Aniołami szli następni, którzy nie mieli niczego w rękach; szli z pustymi rękami. Maryja powiedziała: "To są Aniołowie ludzi, którzy są tutaj ale nigdy niczego nie ofiarują. Nie są zainteresowani tym, by przeżywać każdy moment Mszy Św. i nie mają darów, by je zanieść przed Ołtarz Boga."
Na końcu procesji szli inni Aniołowie, którzy byli raczej smutni, z rękami złożonymi do modlitwy, ale ze spuszczonymi oczami.
"To są Aniołowie Stróżowie ludzi, którzy są tutaj ale nie chcą być, to znaczy ci, którzy zostali zmuszeni do przyjścia, którzy przyszli z obowiązku ale bez żadnego pragnienia uczestniczenia we Mszy Św. Aniołowie idą smutni, ponieważ nie mają nic do zaniesienia przed Ołtarz poza własnymi modlitwami. Nie zasmucajcie swojego Anioła Stróża. Proście o wiele, proście o nawrócenie grzeszników, o pokój w świecie, za waszych sąsiadów, za tych, którzy proszą was o modlitwę. Proście, proście o wiele, ale nie tylko za was samych, ale także za wszystkich. Pamiętajcie, że ofiara która najbardziej podoba się Panu jest ta, kiedy ofiarujecie siebie samych jako ofiarę całopalną, tak żeby Jezus mógł zstąpić i przekształcić was przez swoje zasługi. Co wy macie do ofiarowania Ojcu sami z siebie? Nicość i grzech. Ale ofiarowanie siebie samego złączone z zasługami Jezusa podoba się Ojcu."
Widok tej procesji był tak piękny, że trudno byłoby porównać go z czymkolwiek. Te wszystkie niebiańskie istoty pochylające się przed ołtarzem, niektóre zostawiające swoje ofiary na podłodze, inne prosternujące się z czołem prawie dotykającym ziemi. Skoro tylko przybyły do ołtarza, zniknęły mi z oczu. Nadszedł końcowy moment Prefacji i kiedy całe zgromadzenie mówiło: "Święty, Święty, Święty", nagle wszystko co znajdowało się za celebransami zniknęło. Za Arcybiskupem z lewej strony tysiące aniołów ukazało się po przekątnej, mali aniołowie, wielcy aniołowie, aniołowie z dużymi skrzydłami, aniołowie z małymi skrzydłami, bez skrzydeł. Tak jak poprzedni wszyscy byli ubrani w białe szaty kapłańskie lub ministranckie. Każdy z nich ukląkł ze złożonymi rękami i pochylił głowę ze czcią. Słychać było piękną muzykę jakby wiele chórów z różnymi głosami, wszyscy śpiewali unisono razem z ludźmi: Święty, Święty, Święty... Nadszedł moment Konsekracji, najcudowniejszy z Cudów. Za Arcybiskupem z prawej strony pojawiło się mnóstwo ludzi, także po przekątnej. Byli oni ubrani w identyczne tuniki ale w kolorach pastelowych: różowych, zielonych, jasnoniebieskich, liliowych, żółtych, jednym słowem w różnych i bardzo ciepłych kolorach. Ich twarze były także jaśniejące, pełne radości. Zdawali się być w tym samym wieku. Można było zauważyć (nie potrafię powiedzieć dlaczego), że byli ludźmi w różnym wieku, ale ich twarze wyglądały jednakowo, bez zmarszczek, szczęśliwe. Wszyscy oni także uklękli na śpiew "Święty, Święty, Święty Pan..." Matka Boża powiedziała:
"To są dusze wszystkich Świętych i błogosławionych w Niebie. Pomiędzy nimi są dusze twoich krewnych, którzy już się cieszą oglądaniem Boga."
Następnie zobaczyłam Ją dokładnie po prawej stronie Arcybiskupa, krok za celebransem. Była zawieszona odrobinę nad podłogą, klęcząc na jakimś bardzo solidnym przezroczystym i jednocześnie jaśniejącym materiale jakby czystej wodzie. Najświętsza Dziewica, z rękami złożonymi patrzyła z uwagą i szacunkiem na celebransa. Stamtąd mówiła do mnie, ale bez słów prosto do serca, nie patrząc na mnie:
"Dziwi cię to, że stoję za Arcybiskupem, nieprawdaż? Tak właśnie powinno być... Z całą miłością, jaką Syn mi daje, On nie udzielił mi godności, której udzielił kapłanom; uobecniania codziennego Cudu moimi rękami, tak jak to oni robią swoimi kapłańskimi rękami. Dlatego czuję głęboki szacunek dla kapłanów i dla cudu, którego Bóg dokonuje przez nich, co skłania mnie do uklęknięcia za nimi."
O mój Boże, jak wielką godność, jak wielką łaskę wlewa Bóg w dusze kapłańskie, a ani my, a może niektórzy z nich także, nie jesteśmy tego świadomi. Za ołtarzem ukazały się cienie ludzi w szarych kolorach z rękami wzniesionymi. Matka Boża powiedziała:
"To są błogosławione dusze z czyśćca, którzy czekają na wasze modlitwy, by mogły być uwolnione. Nie przestawaj modlić się za nie. Oni modlą się za was ale nie mogą modlić się za siebie. Ty masz się za nie modlić, aby pomóc im wyjść z czyśćca, aby mogli być z Bogiem i cieszyć się Nim wiecznie. Teraz to widzisz; jestem tutaj przez cały czas. Ludzie idą na pielgrzymki, szukają miejsc, gdzie się ukazałam. Jest to dobre z powodu łask, które tam otrzymają. Ale w żadnym objawieniu, w żadnym innym miejscu nie jestem bardziej obecna niż w czasie Mszy Świętej. Zawsze Mnie znajdziesz u stóp ołtarza, gdzie jest odprawiana Eucharystia. U stóp Tabernakulum, pozostaję z aniołami, ponieważ jestem zawsze z Jezusem."
Ciąg dalszy w następnej gazetce