VII NIEDZIELA ZWYKŁA 23 lutego 2020

2020-02-22 21:03:11

Powinniśmy pamiętać, że każda niedziela jest dniem Pańskim, dniem zgromadzenia liturgicznego, dniem rodziny chrześcijańskiej, radości i odpoczynku od pracy. Jest podstawą i rdzeniem całego roku liturgicznego, głównym dniem celebrowania Eucharystii, ponieważ jest to dzień pamiątki zmartwychwstania Pańskiego. Biorąc udział we Mszy Świętej, poświadczamy naszą wiarę, umacniamy nasze powołanie do głoszenia Ewangelii Chrystusowej w świecie.

Dzisiaj rozpoczynamy w Kościele w Polsce 53. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Kościół wzywa nas do szczególnej indywidualnej i wspólnotowej modlitwy oraz do abstynencji, którą możemy ofiarować Panu Bogu jako wynagrodzenie za grzechy pijaństwa innych osób lub z prośbą o uwolnienie od tego nałogu bliskich czy znajomych. Zachęcam wszystkich parafian do podjęcia dobrowolnej abstynencji od alkoholu i innych używek nie tylko w ciągu tego wyjątkowego tygodnia, ale także na dłuższy okres dla ratowania ludzi uzależnionych, zwłaszcza z naszej parafialnej wspólnoty. Ci, którzy podejmą abstynencję na czas Wielkiego Postu mogą wpisać się do Parafialnej Księgi Trzeźwości, która jest wyłożona na stoliku przy wyjściu z kościoła.

Popielec Kończy się tegoroczny karnawał. W tym tygodniu, przypada ŚRODA POPIELCOWA. Otwiera ona święty szczególny czas Wielkiego Postu. Msze Święte tego dnia w naszym kościele o godz.: 9.00 i o 17.00. Zewnętrznym znakiem naszego wejścia na drogę pokuty i nawrócenia jest posypanie głowy popiołem. W kulturze Izraela ten gest był wyrazem wielkiego smutku, żałoby i pokuty. Popiół przypomina też, że wszystko, co ziemskie, powstało z prochu ziemi i znów w proch się obróci. Ten rozpad jest skutkiem grzechu. Jednak kapłan, posypując głowy wiernych popiołem, czyni nad nimi znak krzyża, który oznacza oczyszczenie i zmartwychwstanie. Zatem Wielki Post - czas pokuty, postu, wyrzeczeń i modlitwy - ma służyć naszemu nawróceniu, ma przygotować nasze serca na owocne przeżycie radosnych świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Obowiązuje post ścisły, polegający na wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych i spożyciu jednego posiłku do syta w ciągu dnia. Pozostałe posiłki należy ograniczyć co do ilości. Post obowiązuje wszystkich pomiędzy 18. a 60. rokiem życia. Pozostałych wiernych zachęcamy także do czynnego włączenia się w ten wielki akt pokutny, na miarę ich możliwości. Przypominam, że wszystkich od 14. roku życia obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Przypominam też, że Wielki Post jest tzw. czasem zakazanym dla wesel, zabaw i dyskotek.
Od Środy Popielcowej do pierwszej niedzieli Wielkiego Postu włącznie będą trwać Kwartalne dni modlitw o ducha pokuty. Wielki Post powinien być naznaczony naszą ścisłą współpracą z Panem Bogiem, który „daje nam siłę zaczynania od nowa” (KKK nr 1432).

Pamiętajmy, że w Wielkim Poście możemy uzyskać odpust zupełny, czyli darowanie kary doczesnej za grzechy odpuszczone w sakramencie pojednania, jednak przez nas nie naprawione. Warunkiem uzyskania odpustu jest wzbudzenie właściwej intencji, stan łaski uświęcającej i przyjęcie Komunii św., modlitwa w intencjach Ojca Świętego, wyrzeczenie się przywiązania do grzechu, nawet lekkiego. Odpust zupełny można uzyskać w każdy piątek Wielkiego Postu za odmówienie modlitwy do Chrystusa ukrzyżowanego: „Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu” oraz za udział w Drodze krzyżowej, a także w każdą niedzielę za udział w nabożeństwie Gorzkich Żali.

Nasze duchowe wielkopostne ćwiczenia wzmocni udział w nabożeństwach Drogi Krzyżowej, które będziemy odprawiali w piątki o godz. 17.30, oraz w Gorzkich Żalach, odprawianych w każdą niedzielę Po Mszy św. o godz. 16.00.
Podczas pierwszej Drogi Krzyżowej będziemy modlili się w intencji trzeźwości w naszej parafii i wynagradzali za grzechy i krzywdy spowodowane nadużywaniem alkoholu.

W środę po Mszy św. o godz. 16.30 Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

W czwartek adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji rodzin i o dar potomstwa przy relikwiach Zeli i Ludwika Martin od godz. 15.30. W tym tygodniu będziemy także modlić się o trzeźwość w rodzinach.

POST WYNAGRADZAJĄCY Z inicjatywy Rycerzy Jana Pawła II chcemy w Wielkim Poście, podjąć post o chlebie i wodzie w intencji wynagrodzenia za grzechy. Codziennie będzie pościła jedna osoba. Można wybrać sobie jeden konkretny dzień z 40 dni postu. Postanowienie postu zgłaszamy w zakrystii do księży.

Beatyfikacja, Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński zostanie beatyfikowany 7 czerwca 2020 r. w Warszawie na Pl. Piłsudskiego. Do 16 marca można zgłaszać się po karty wstępu na tę uroczystość. Proszę o zgłaszanie się chętnych na beatyfikację.

SPOTKANIA:
Spotkanie z kandydatami do bierzmowania w piątek o godz. 17.30.
Zbiórka ministrantów w sobotę o godz. 11.00.
Zapraszamy na próbę chóru w piątek o godz. 18.30. Na próbie będziemy uczyć się pieśni ku czci sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

TAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJ
Catalina Rivas

Nadeszła chwila Komunii kapłańskiej. Ponownie zobaczyłam wszystkich kapłanów obok Arcybiskupa. Kiedy on przyjął Komunię Świętą, Maryja powiedziała:
"To jest chwila na modlitwę za celebransa i kapłanów, którzy mu towarzyszą. Powtarzaj razem ze Mną: "Boże, błogosław im, uświęcaj ich, pomagaj im, oczyszczaj ich, kochaj ich, troszcz się o nich i wspieraj ich swoją miłością. Pamiętaj o wszystkich kapłanach świata, módl się za wszystkie dusze konsekrowane..."
Drodzy bracia i siostry, to jest moment, w którym powinniśmy modlić się za nich, bo oni są Kościołem tak jak i my, świeccy. Wiele razy my, świeccy, żądamy tak wiele od kapłanów, ale nie jesteśmy zdolni modlić się za nich, niezdolni zrozumieć, że oni są ludźmi, niezdolni zrozumieć i docenić samotności, która często towarzyszy kapłanowi. Powinniśmy zrozumieć, że kapłani są ludźmi tak jak my i że potrzebują być zrozumiani, otoczeni opieką. Potrzebują naszego uczucia i uwagi, ponieważ oddają swoje życie za każdego z nas jak Jezus, przez bycie konsekrowanymi dla Niego. Pan Bóg chce, żeby lud, który mu powierzył, modlił się i pomagał w uświęcaniu Pasterza. Pewnego dnia, gdy będziemy już po drugiej stronie, zrozumiemy cuda, które Pan zdziałał, dając nam kapłanów, którzy pomagają nam zbawiać nasze dusze. Ludzie zaczęli wychodzić z ławek do Komunii. Nadeszła wielka chwila spotkania. Pan powiedział do mnie: "Poczekaj chwilę; Chcę, żebyś coś zobaczyła..." Poruszona wewnętrznym impulsem podniosłam wzrok na osobę, która miała przyjąć Komunię Świętą na język z rąk kapłana. Spostrzegłam, że to była jedna z pań z naszej grupy, która poprzedniego wieczoru nie mogła pójść do spowiedzi, ale dziś rano uczyniła to przed Mszą Świętą. Kiedy kapłan położył Świętą Hostię na jej języku, błysk złocistego światła przeszedł przez tę osobę, najpierw przez plecy, następnie otaczając ją z tyłu, wokół ramion, a na końcu wokół głowy. Pan powiedział: "Oto jak się cieszę obejmując duszę, która przychodzi z czystym sercem, by Mnie przyjąć."
Ton głosu Jezusa był tonem szczęśliwego człowieka. Byłam zdumiona widząc moją przyjaciółkę wracającą do ławki otoczoną światłem, w uścisku Pana. Pomyślałam o cudzie, który tracimy wiele razy, przyjmując Jezusa z małymi lub wielkimi winami, podczas gdy powinno być to święto. Wiele razy mówimy, że nie ma kapłanów, do których można pójść do spowiedzi w jakimś momencie. Ale problem nie jest w tym, by się móc powiadać, ale w naszej łatwości ponownego wpadania w zło. Z drugiej strony w ten sam sposób, w jaki szukamy pięknego salonu, a mężczyźni fryzjera, gdy urządzamy przyjęcie, musimy także podjąć wysiłek poszukania kapłana, gdy potrzebujemy usunąć brud z nas samych. Nie możemy śmiało przyjmować Jezusa w momencie, gdy nasze serce pełne jest brzydkich rzeczy. Kiedy poszłam przyjąć Komunię, Jezus powiedział do mnie: "Ostatnia Wieczerza była momentem największej intymności z Moimi bliskimi. W czasie tej godziny miłości, ustanowiłem to, co mogło być uważane za akt szaleństwa w oczach ludzi, uczynienie Siebie więźniem Miłości. Ustanowiłem Eucharystię. Chciałem pozostać z wami do końca wieków, ponieważ Moja Miłość nie mogła znieść, żebyście pozostali sierotami, wy, których ukochałem bardziej niż własne życie."
Otrzymałam Hostię, która miała inny smak. Było to połączenie krwi i kadzidła, poczułam się całkowicie pochłonięta. Czułam tak wielką miłość, że łzy spływały mi po policzkach i nie mogłam ich powstrzymać. Kiedy wróciłam na swoje miejsce, gdy klęczałam, Pan powiedział: "Posłuchaj..." Chwilę później usłyszałam modlitwy pani, która siedziała przede mną i która właśnie przyjęła Komunię Świętą. To co mówiła nie otwierając ust brzmiało mniej więcej tak: "Panie, pamiętaj, że jest koniec miesiąca i my nie mamy pieniędzy, by zapłacić za czynsz, opłaty za samochód i szkołę dzieci. Musisz coś zrobić, by mi pomóc... Proszę, spraw, by mój mąż nie pił tak dużo. Nie mogę już wytrzymać jego upijania się tak często i mój najmłodszy syn będzie powtarzał znowu rok, jeśli mu nie pomożesz. On ma egzaminy w tym tygodniu... I nie zapomnij o naszej sąsiadce, która musi się przenieść. Niech ona zrobi to zaraz. Nie mogę już dłużej jej znieść... etc. etc." Następnie Arcybiskup powiedział: "Módlmy się," i całe zgromadzenie powstało na końcową modlitwę. Jezus powiedział ze smutkiem:
"Czy zwróciłaś uwagę na jej modlitwę? Ani przez chwilę nie powiedziała mi, że Mnie kocha. Ani przez chwilę nie podziękowała Mi za dar, którego jej w tym celu, aby ją podnieść do Mnie. Ani przez chwilę nie powiedziała: dziękuję Ci, Panie. To była litania próśb... i tak jest prawie ze wszystkimi, którzy Mnie przyjmują." (...) "Umarłem z miłości i zmartwychwstałem. Z miłości czekam na każdego z was i z miłości pozostaję z wami. Ale wy nie zdajecie sobie sprawy, że potrzebuję waszej miłości. Pamiętaj, że jestem Żebrakiem Miłości w tej wzniosłej dla duszy godzinie."
Czy zdajecie sobie sprawę, że On, Miłość żebrze o naszą miłość i my Mu jej nie dajemy? Co więcej, unikamy tego spotkania z Miłością ponad inne miłości, z jedyną miłością, która daje się w nieustannej ofierze. Kiedy celebrans miał udzielić błogosławieństwa, Matka Boża powiedziała:
"Bądź uważna, staraj się... Robisz jakiś dziwny znak zamiast znaku Krzyża. Pamiętaj, że to błogosławieństwo może być ostatnie, jakie otrzymujesz z rąk kapłana. Nie wiesz, gdy stąd odchodzisz, czy umrzesz czy nie. Nie wiesz, czy będziesz miała możliwość otrzymać błogosławieństwo od innego kapłana. Te konsekrowane ręce udzielają ci błogosławieństwa w Imię Trójcy Przenajświętszej. Dlatego czyń znak Krzyża z szacunkiem jakby to było ostatni raz w twoim życiu."
Ciąg dalszy w następnej gazetce…