Dziś siódma niedziela zwykła w roku kościelnym. Modlimy się wraz z całym Kościołem, abyśmy spełniali słowem i czynem to, co podoba się Bogu (kolekta mszalna). Niech sprawowanie tajemnicy paschalnej Jezusa Chrystusa będzie doświadczeniem zbawczej mocy Boga i umocnieniem na trud kolejnego tygodnia.

We wtorek, 22 lutego, obchodzimy święto Katedry Świętego Piotra Apostoła. Chrześcijanie w Rzymie już od IV wieku obchodzili pamiątkę wybrania Wiecznego Miasta na stolicę Kościoła. To dzień naszej łączności z następcą Świętego Piotra, papieżem Franciszkiem. Pamiętajmy o nim w naszej modlitwie, wypraszając mu Bożą pomoc i opiekę w trudzie pasterskiej posługi w Kościele.

22 lutego obchodzimy 91. rocznicę objawień Jezusa Miłosiernego św. siostrze Faustynie w Płocku. W naszym kościele przed Mszą o godz. 17.00 odśpiewamy Koronkę i odmówimy litanię do Miłosierdzia Bożego. W środę, Nowenna do Matki Bożej Nieustającej pomocy po Mszy o godz. 17.00.

W czwartek Adoracja w intencji rodzin, o dar potomstwa oraz w intencji osób, poszukujących małżonka za wstawiennictwem Zeli i Ludwika Martin od godz. 16.00.

W przyszłą niedzielę, 27 lutego – w ostatnią niedzielę lutego rozpocznie się 55. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Modlitewną pamięcią ogarnijmy wszystkich uzależnionych od alkoholu i ich najbliższych, wypraszając im wolność od nałogu.

Spotkania:

W czwartek spotkanie formacyjne Rycerzy Jana Pawła II o godz. 19.00.

Dziś po Mszy św. o godz. 9.30 spotkanie rodziców oraz dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii św. i Odnowienia Przyrzeczeń Chrztu św.

Diecezjalny Duszpasterz Rolników zaprasza osoby związane z rolnictwem na Wielkopostny dzień zamyślenia dla rolników. Spotkanie odbędzie się w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Płońsku w sobotę 5 marca 2022 r.

Proszę o zgłaszanie się chętnych do ks. Proboszcza by można było ustalić ilość uczestników.

26 lutego 2022 r. Niepokalanów. Wyjazd o godz. 19.00

Prosimy o zgłaszanie się osób, które chcą wziąć udział w tym wydarzeniu.

Został zakupiony olej opałowy za 4 166 zł. Taca z dzisiejszej niedzieli będzie przeznaczona na pokrycie kosztów ogrzewania kościoła.

W TYM TYGODNIU PATRONUJĄ NAM:

  • środa, 23 lutego – Święty Polikarp (I/II w.),
    uczeń Świętego Jana, biskup Smyrny,
    męczennik za wiarę.

Nadszedł czas, abyśmy z wiarą przyjęli głównego Patrona Polski?
Ks. Józef Niżnik – kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie Główny patron Ojczyzny

Modląc się do św. Andrzeja zrozumiałem, dzięki niemu, że jest „głównym patronem Ojczyzny”. Tą godnością obdarzył go sam Bóg i zlecił opiekę nad polskim narodem. Więc pytam: a kim są ci, których czcimy, jako głównych? Oni są główni, ale ustanowieni z woli ludzi. Ja zaś jestem z woli Boga. Kiedy to mi przekazał, dostarczono mi książkę z objawieniami Fulli Horak, mistyczki z XX wieku. I tam natrafiam na opis jej spotkania ze św. Andrzejem 3 maja 1938 roku. Ten opis zapiera mi dech, bo czytam o tym, jak mistyczka go pyta: czy będziesz Patronem Polski? On jej odpowiada: Już nim jestem. W tym czasie nie było żadnych nominacji papieskich o jego patronowaniu, a on jej mówi: już nim jestem… Ten przekaz św. Andrzeja wskazuje, że w jego główny patronat nad Ojczyzną sprowadza się do przyjęcia tej prawdy z wiarą i poznania jego skutecznego orędownictwa. Przecież do wspomnianej mistyczki powiedział: Mogę być bardzo pomocny w zażegnywaniu wielkich katastrof. Mogę nieść ulgę w cierpieniu… Możesz mnie zawsze prosić, a wysłucham cię. W historii naszej Ojczyzny tyle razy uratował nas w cudowny sposób z niebezpieczeństw, a naród nadal go sobie nie ceni. I to jest narodowy błąd, na który zwrócił Jezus w Ewangelii faryzeuszom. Zacznijcie mnie czcić Powiedział mi te słowa 16 maja 1987 roku. Od cztery lat objawiał się, jako kapłan i myślałem, że potrzebuje modlitewnej pomocy. Aż nadszedł ten moment, kiedy powiedział: Jestem św. Andrzej Bobola. Teraz się nie objawia. Jednak odczuwam jego bliskość i czuję się narzędziem w jego ręku. Pomaga rozumieć rzeczywistość, w jakiej żyjemy. Tą obecną, także. Dlatego widzę w dzisiejszym zagrożeniu dar, by naród zwrócił się o pomoc do niego i poznał prawdę o jego skutecznym orędownictwie. On w swoim życiu i po śmierci był zaangażowany w niesieniu pomocy ludziom podczas zarazy. W latach 1625-1629 niósł pomoc ludziom w Wilnie, nie bacząc na możliwość zarażenia się. Tradycja przypisuje mu też wstawiennictwo w uratowanie Pińska i okolic od zarazy w latach 1709-1710. Dziś, może nas uratować, ale w to trzeba uwierzyć i modlić się do niego. Jest wyjątkowym świętym i patronem narodu. Ci, którzy znają jego życiorys wiedzą, że w chwilach trudnych sam o sobie przypominał, objawiając się po swej śmierci. Dlaczego po śmierci się objawiał? Tych objawień znaczących dla historii Polski jest trzy. W Pińsku w 1702 roku, Wilnie w 1819 roku i Strachocinie 1987 roku. Każde z nich dotyczy Ojczyzny. W Pińsku, gdzie było Kolegium Ojców Jezuitów. Miastu groziło niebezpieczeństwo ze strony protestanckich Szwedów. Rektor Kolegium, o. Marcin Godebski, na modlitwie szuka pomocy. I wtedy w jego celi pojawia się zakonnik, który mówi: Jestem wasz współbrat Andrzej Bobola, męczennik. Jak odnajdziecie moją trumnę i oddzielicie od innych, ja was uratuję przed Szwedami. Trumnę odnaleźli w podziemiach kościoła z zachowanym od rozkładu ciałem. Uczynili to, co powiedział, a Szwedzi nie weszli do miasta. To objawienie było inspiracją do wyniesienia o. Andrzeja na ołtarze. W Wilnie objawia się o. Alojzemu Korzeniewskiemu, dominikaninowi, który nie pogodził się z utratą niepodległości przez Polskę. Głosząc kazania budził ducha patriotycznego w narodzie. Gdy dowiedzieli się o tym Rosjanie, zagrozili zamknięciem klasztoru i wyrzuceniem zakonników z miasta. O. Alojzy poruszał się po klasztorze, nie wolno mu było kontaktować się z ludźmi. Z tego powodu bardzo cierpiał. I jemu objawia się w celi zakonnej, kapłan: Jestem Andrzej Bobola, jezuita, męczennik. Przekazuje mu trzy proroctwa dotyczące Ojczyzny: – powiedz Polakom, że gdy skończy się wielka wojna znowu będą na mapach świata – nadejdą czasy, że będą patronem Polski – gdy będą jej głównym patronem, Polska będzie pełna rozkwitu. Dwa proroctwa się spełniły, trzecie jeszcze nie, a ono dotyczy jego głównego patronatu nad Ojczyzną. Dlatego podejmuję się tego przekazu, abyśmy jako naród rozważyli w sercu i przekonali się, że patronat św. Andrzeja jest z woli Boga. I może dlatego, że o tym zadecydował Bóg, nie jest łatwy do przyjęcia, choć pewne wydarzenia związane ze Świętym, to potwierdzają. Udział Andrzeja Boboli w cudzie nad Wisłą. Takim wydarzeniem, gdzie znów przypomniał o sobie był cud nad Wisłą. Fakty to potwierdzają, a są one następujące. W lipcu 1920 roku na Konferencji Episkopatu w Częstochowie biskupi podjęli uchwałę: bł. Andrzeju, jeśli uratujesz Polskę przed bolszewikami w podzięce podejmiemy starania, abyś został ogłoszony Świętym. Kard. Aleksandra Kakowskiego, ordynariusz warszawski, po tej uchwale wydał dekret, aby odprawić nowennę w kościołach Warszawy do bł. Andrzeja Boboli i bł. Władysława, o uratowanie miasta przed bolszewikami, w dniach od 6-15 sierpnia. W ostatnim dniu nowenny dokonał się cud nad Wisłą. Na pewno był to cud Maryi, Łaskawej Pani, ukazującej się bolszewickim żołnierzom. Jej cudu, nikt nie może podważać. Ale, działania Episkopatu po cudzie świadczą, że w zwycięstwie miał udział bł. Andrzej. Piszą list do Benedykta XV z prośbą, aby był kanonizowany. Józef Piłsudski, marszałek Polski, dołącza prośbę, aby został ogłoszony patronem Polski. Bolszewicy zaś, gdy dowiedzieli się, że Polacy zwycięstwo nad nimi przypisują bł. Andrzejowi, wysyłają wojsko, aby odnaleźli trumnę z jego ciałem i przywieźli ją do Moskwy, co też się stało w roku 1922. Kanonizacji bł. Andrzeja dokonał Pius XI, który był Nuncjuszem Apostolskim w Polsce, i widział, jak warszawiacy w procesjach z jego relikwiami w trumience chodzili ulicami miasta. On też zdecydował, by jego relikwie powróciły do Ojczyzny. W czerwcu 1938 roku, gdy przewożono trumnę z relikwiami z Rzymu do Polski, na całej trasie przejazdu z Rzymu, św. Andrzejowi zgotowano królewskie przyjęcie. Wszędzie tłumy ludzi wiwatowały na cześć bohatera narodu i Patrona Polski. Czyż te wydarzenia nie powinny przemówić do narodu, aby się dziś zwrócił o pomoc do św. Andrzeja? Czyż nie powinniśmy wziąć przykładu z warszawiaków, którzy uwierzyli, że bł. Andrzej i bł. Władysław mogą ich uratować przed bolszewikami? Czyż nie stał się wtedy cud? Ale po nim, to nie bł. Władysława kanonizowano, ale bł. Andrzeja Bobolę. Dziś w walce z epidemią trzeba zwracać się do wielu Błogosławionych i Świętych, ale tym, w którym powinniśmy złożyć nadzieję jest św. Andrzej

Comments are closed